cudownie jest zamknąć owoce w muffinach. ze słodkim kajmakiem na wierzchu. z palcami oblepionymi słodkością. ten blog kiedyś doczeka się prawdziwych cupcakes. ja doczekam się rękawa cukierniczego i będę robiła pyszne kremy. we wszystkich kolorach tęczy. tymczasem oblizuję łyżeczkę po wysmarowaniu każdej jednej babeczki. jeszcze wiórki kokosowe. i cieplej jest. otulająco. można jeść, stojąc przy oknie i obserwując deszcz. można poczęstować kogoś bliskiego i obserwować słodki uśmiech. można obdarować, zamykając w pudełku i przewiązując wstążeczką. i do kubka kawy z ukochaną osobą można jeść. zaczarować jeden kwadrans, zapomnieć, że istnieje czas. zakochać się w chwili.
muffiny jabłkowe z kajmakiem: 3 małe jabłka lub 2 większe 2 szkl mąki - ja użyłam pszenną i pszenną pełnoziarnistą 100 g stopionego, wystudzonego masła 2 jajka 4 łyżeczki cynamonu 1/2 szkl cukru trzcinowego 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody oczyszczonej 3/4 szkl mleka szczypta soli ponadto: masa krówkowa (kajmak) na wierzch wiórki do posypania rozgrzewam piekarnik do 185 stopni. w jednej misce mieszam wszystkie suche składniki. w drugiej mieszam wszystkie mokre. jabłka obieram ze skórki, kroję w malutką kosteczkę. łączę suche składniki z mokrymi. dodaję jabłka, mieszam. masę nalewam do silikonowych foremek (mogą być papierowe papilotki), aby zajęły 2/3 objętości foremki. piekę przez 25-30 min. po wystudzeniu smaruję babeczki kajmakiem za pomocą łyżki i posypuję wiórkami kokosowymi.
pyszności, mogę jedną?:D
OdpowiedzUsuń